Aktorstwo partnerek Bonda


aktorki wyglądały zniewalająco, a jak grały?

Specjaliści od castingu oraz, a raczej zwłaszcza, producenci „bondów” (bo to właśnie oni – Albert Broccoli i Harry Saltzman – mieli najwięcej do powiedzenia w kwestii obsady ról kobiecych) często wybierali aktorki, nie dlatego, że były zdolne, dobre aktorsko, ale dlatego iż były ładne. Według tego kryterium do „bondowskiej” obsady „załapało się” sporo dziewczyn agenta 007, które w ówczesnych czasach były uznawane za jedne z najładniejszych. Scenariusze kolejnych filmów były bowiem oparte na schemacie: James Bond ratuje świat przed zagładą ze strony jakiegoś świra, a o jego względy ubiegają się przynajmniej dwie piękne (obowiązkowo piękne!) kobiety, z których jedna, oczywiście dobra, zdobywa jego serce. Reżyserom po prostu nie zależało, żeby kobiety wyróżniały się w filmach – one miały być tylko ozdobą dla superagenta.

 

Podobne wpisy

Komentuj

Podobne strony: > > > > >
banner