Och, James… – czyli kobiece westchnienie


Casino Royale

Przystojny drań, „zły chłopiec” w idealnie dopasowanym garniturze – obiekt marzeń niejednej kobiety, a przy tym chyba najbardziej rozwiązły bohater w historii filmu. 23 filmy to przecież ponad 50 scen, podczas których sprowadzone na łopatki kobiety wzdychają za Bondem. Agent Jej Królewskiej Mości ma średnią… 2,36 kochanek na film.

Kiedy w roli M, w 1995 roku zadebiutowała Judi Dench, skwitowała dokonania Bonda krótko i dostadnie: „seksista, mizoginista, wrogo nastawiony do kobiet dinozaur i pozostałość Zimnej Wojny”. Chłopięcy urok miał na nią w ogóle nie działać i na pewno w przeszłości nie mogłą by się rónież zaliczać do grona wzdychających za nim kobiet. Ba, szefora Bonda. zarzuca mu wręcz, że jego osobisty urok prowadzi kobiety będące w stanie zrobić dla niego naprawdę wiele, na śmierć.

Przyjrzyjmy się, który aktor w roli 007 przyciągał najwięcej kobiet.

Romanse na ekranie to zdecydowanie domena, w której specjalizował się Bond, w którego roli widzieliśmy Rogera Moore’a. Serwis randkowy Illicit Encounters podliczył, że w 7-miu filmach ze swoim udziałem (1973-1985), agent znalazł sobie 19 kochanek. Dziewczyny Bonda grały w tym okresie m.in. Jane Seymour, Barbara Bach, Britt Ekland, a także czarnoskóra Grace Jones. Ta ostatnia – z początku dziewczyna Zorina i morderczyni na zlecenie – przeszła na stronę Bonda doprowadzając do ruiny imperium szaleńca.

Najczęstsi kochankowie


Ogłaszając wyniki rankingu stwierdzono cytowaną co pewien czas prawdę, że:

Każdy facet chce zagrać Bonda i każda kobieta chce być z nim

Kobieciarzem był Sean Connery – w sześciu (+ jeden nieoficjalny) bondowskich filmach z lat 60-tych i 70-tych zaciągnął do łóżka 15 dziewczyn. Partnerowały mu takie piękności, jak Ursula Andress (Honey w „Doktor No”) i Kim Basinger (nieoficjalne „Nigdy nie mów nigdy”). Barbara Carrera zasłynęła z tego, że sama zagrała sceny miłosne z Connerym, odmawiając pomocy dublerki.

Podium zamyka Pierce Brosnan, który romansował z dziewięcioma kobietami w czterech filmach z serii. Jedną ze zdobyczy granego przez irlandczyka bohatera była polka Izabella Scorupco, która w „GoldenEye” z 1995 roku wcieliła się w rolę programistki, Natalii Simonowej.

Aktualny Bond


Jak dotąd najmniej kochanek miał Daniel Craig – tylko dwie. Po filmie „Skyfall” statystyka na pewno wzrośnie. Tymczasem w jednej z partnerujących mu bohaerek – granej przez Evę Green – 007 naprawdę się zakochał. Craig wygrał inny ranking Illicit Encounters. Okazuje się, że najmniej dostępny w ten sposób Bond, przyciąga najwięcej przepytanych kobiet, jako mężczyzna, z którym najbardziej chciałyby mieć romans.

Nagość

W bondowskiej serii, w ciągu 50 lat nie zobaczyliśmy zbyt wiele nagości. Bohater co prawda przeszedł sporą ewolucję, w relacjach damsko-męskich pozostaje wciąż konserwatywny. Agent strzeże drzwi do swojej sypialni. Seksualne napięcie i dwuznaczne sytuacje są sugerowane przeważnie w dialogach, a obnażanie zatrzymuje się na bikini, w których pokazują się dziewczyny 007. Sceny łóżkowe zostały nakręcone w taki sposób, aby nie pokazać żadnej nagiej piersi.

Podsumowując

Pomimo swoich iście seksistowskich zachowań, przylgnęła do Bonda etykieta gentlemana, kochanka i obiektu pożądania wielu kobiet.

Dlaczego kobiety kochają Bonda? Bo to przystojny drań w dobrze skrojonym garniturze, a kobiety kochają „złych chłopców”. Warto przytoczyć dialog z „Casino Royale” (2006), który doskonale to obrazuje:

Solange: Dlaczego mili faceci nie mogą być tacy jak Ty?
Bond: Bo byliby źli.
Solange: Ale dużo bardziej interesujący.

Komentuj

Podobne strony: > > > > >
banner