Solo, 60 lat po pierwszej z książek bondowskiej serii


Nowa opowieść o Jamesie Bondzie ukazała się dokładnie 60 lat po opublikowaniu „Casino Royale”, pierwszej z serii opowieści o wyczynach superagenta.

„Solo” jest ewenementem w cyklu. Autor odsyła swojego bohatera w przeszłość, podczas gdy dotychczasowe historie – nawet jeśli były stare jak wspomniane „Casino Royale”, przenoszono w czasy współczesne. Akcja „Solo” toczy się w 1969 roku w Afryce.

James Bond, to nie tylko agent czy postać pop kultury, ale przede wszystkim marka handlowa i nikt nie mógłby jej użyć bez zgody właścicieli. Dlatego na konferencji prasowej związanej z premierą książki „Solo” od razu padło pytanie, kogo autor powieści widziałby w filmowej roli agenta 007.
Ku zaskoczeniu wielu dziennikarzy William Boyd wskazał, że najlepszym kandydatem byłby zdobywca Oscara Daniel Day-Lewis.

– Ten aktor nawet z urody przypomina Bonda takiego, jakiego opisywał Ian Flemming. Twórca postaci wskazał bowiem wyraźnie, że jego bohater podobny jest do Hoagy`ego Carmichaela – piosenkarza i kompozytora, modnego z czasach drugiej wojny światowej

– zauważył Boyd.

Komentuj

Podobne strony: >
banner